Warning: A non-numeric value encountered in /autoinstalator/wordpress10/wp-content/themes/Divi/functions.php on line 5806

JOMA Marathon R4000
Około miesiąca temu, gdy zamawiałem stroje startowe dla Klubu Lekkoatletycznego Ziemia Kłodzka w którym jestem trenerem, za namową przedstawiciela handlowego firmy Joma, przejrzałem buty do biegania. Zaciekawiło mnie to bardzo, ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałem o tych butach, a Jomę znałem bardziej jako producenta odzieży sportowej.

joma

O firmie Joma

Joma to Hiszpański producent artykułów sportowych m.in. odzieży, butów oraz sprzętu treningowego. Ubiera: Lekkoatletyczną Reprezentację Hiszpani oraz wiele klubów piłkarskich na całym świecie. W jej sprzęcie biega wielu zawodników hiszpańskich.

Zacznijmy od początku…

Pomyślałem sobie czemu by nie spróbować z nową firmą. Przyznam szczerze, że nigdy nie lubiłem wydawać za dużo pieniędzy na buty do biegania. Obecne ceny niektórych modeli mnie po prostu przerażają. Do tego czasu kupowałem głównie buty firmy Asics, ponieważ jak to wszyscy mówią – są najlepsze. Próbowałem też popularnych butów Kalenji, bo wiadomo są tańsze, ale niestety zawsze kończyło się tygodniem biegania i odkładania ich na półkę. Miałem krótką przygodę z Nike, ale nie przypadły mi do gustu, były też inne firmy ale również mnie nie przekonały. Około rok temu wyjątkowo zakupiłem Puma Fass, których używałem w terenie i przyznam szczerze to kapitalny but! Pomyślałem: skoro Puma, mniej popularna od Asisca oraz Nike może wyprodukować tak dobrego buta, to czemu nie Joma? Bazę badawczą mają sporą, w Hiszpani biegi długodystansowe stoją na bardzo wysokim poziomie.

Po otrzymaniu katalogu butów do biegania od razu moją uwagę zwrócił model R4000. I tu bardzo krótka specyfikacja: drop 6mm, waga 198 g, przeznaczone dla zawodników do 70 kg, 320 zł. Myślę, czemu nie? R4000

Przyszły pięknie zapakowane, prosto z Hiszpanii, więc mam pewność, że nie przeleżały roku na półce sklepowej i pół roku w magazynie. Joma co pół roku wymienia modele butów sportowych, dzięki temu mamy pewność dobrej jakości. Nie mogąc się doczekać biegania w tych butach, po prostu je założyłem i poszedłem na 400 metrową pętle po parku przy którym mieszkam. Pierwsze wrażenie: lekkość. Oczywiście na początku były nieco sztywne w podeszwie ale to normalne w nowych butach. Choć to buty startowe postanowiłem je solidnie przetestować. Rozpocząłem niestandardowo dla tych butów, bo w terenie na spokojnym wybieganiu.

Testy

książW czasie przeglądu samochodu aby nie siedzieć bezczynnie postanowiłem pobiegać. Na moje szczęście serwis znajduje się niedaleko Zamku Książ oraz przylegającego do niego się pięknego parku, w którym można spotkać różne nawierzchnie asfalt, kostka, kamień, leśne ścieżki, a także strome zbocza Przełomem pod Książem. Ku mojemu zaskoczeniu but nieźle się trzymał na stromych zboczach, oczywiście teren był dosyć suchy, ale mimo wszystko duży plus za brak poślizgów. Ścieżki leśne i tu również lekkie zdziwienie – jest bardzo fajnie. Kamienista ścieżka: tu są małe problemy ponieważ poprzez odchudzenie buta, czuć każdy kamień, ale czego wymagamy od butów startowych?. W końcu asfalt i to jest coś w czym Joma R4000 czuje się najlepiej. Moje uwagi co do butów po pierwszym treningu: w nich nie da się biegać wolno! Należę do zwolenników biegania na tętno w strefie tlenowej, musiałem się kontrolować aby nie przekroczyć założonego tętna, bo buty mnie po prostu „niosły” do przodu. Może jestem za słabym biegaczem? Mimo wszystko na wybiegania tego buta nie będę już raczej zakładał.

Drugi trening to już to do czego ten but został stworzony, trening tempa. Niestety po mączce tzw. „kłodzkim tartanie”. But spisał się tutaj kapitalnie. Jest lekki, dobrze trzyma piętę, a przede wszystkim nie przeszkadza w czasie biegu, a wręcz pomaga. Dziś mam w nich przebiegniętych ponad 100 km. Żadnych śladów zniszczenia, są tylko brudne od biegania nic poza tym. Co najważniejsze – nic mnie nie boli! Co czasem zdarzało się w innych butach, szczególnie tych tańszych. Wykonanie na 5+! 

Podsumowując:

– Joma R4000 to świetny but startowy oraz na szybkie jednostki treningowe,

– but na asfalt, tartan, mączkę oraz nie boi się lekkiego terenu,

– dobra jakość wykonania butów,

– niesamowita lekkość buta, a w sierpniu wyjdzie również model R5000, który ma być jeszcze lżejszy, w zapowiedziach nazywany „latającymi butami”!

Joma na dzień dobry mnie przekonała i myślę, że zostanę z nią zdecydowanie na dłuższy czas!

zbocza książ 2